znalazłam modelkę idealną:
cierpliwa, uśmiechnięta i zadowolona!
mamusi mojej zrobiłam prezent
a ona cała w skowronkach zgodziła się
wystąpić na blogu
proszę państwa, przedstawiam z dumą
moja mama pokazuje wam szal abrazo
a tutaj w wersji wieczorowej
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusty. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 marca 2011
niedziela, 27 lutego 2011
chusta chusta - apaszka
dziergałam Semele i dziergałam
z wielką obawą, że wyprodukuję gigantyczne monstrum,
które mnie owinie niczym całun -
i z powodu paranoi wyszła mi apaszka :)
więc biorę się za prucie i zaczynam od nowa
z wielką obawą, że wyprodukuję gigantyczne monstrum,
które mnie owinie niczym całun -
i z powodu paranoi wyszła mi apaszka :)
więc biorę się za prucie i zaczynam od nowa
czwartek, 10 lutego 2011
jest i modelka
co prawda za wiele jej nie widać
ale za to mam nadzieję -
chusta prezentuje się przyzwoicie
trzy razy ją robiłam, bo ciągle coś nie tak
ale jak dobrnęłam do końca to byłam zadowolona
włóczka delikatna, dobrze się blokuje
kolor między brudnym różem a fioletem
układa się też przyjemnie
ale za to mam nadzieję -
chusta prezentuje się przyzwoicie
trzy razy ją robiłam, bo ciągle coś nie tak
ale jak dobrnęłam do końca to byłam zadowolona
włóczka delikatna, dobrze się blokuje
kolor między brudnym różem a fioletem
układa się też przyjemnie
środa, 26 stycznia 2011
ciężkie życie z kobietą
nie ma co...życie ze mną nie należy do najłatwiejszych
bo kiedy się nudzę....no cóż, często bywa tak
że do realizacji moich pomysłów potrzebuję pomocy mężczyzn
kilka lat temu zamarzyło mi się zrobić lampę,
która za podstawę miałaby butelkę szklaną po soku -
biedny tata pół dnia wiercił dziurę w tej butelce,
a kiedy już prawie się przewiercił ... to odpadło denko :)
i musiał zaczynać od nowa
tym razem z nudów zrobiłam szalo-chustę,
ale nie miałam czym jej spiąć
więc Szczęście Moje miało zajęcie na pół soboty
a oto efekty
bo kiedy się nudzę....no cóż, często bywa tak
że do realizacji moich pomysłów potrzebuję pomocy mężczyzn
kilka lat temu zamarzyło mi się zrobić lampę,
która za podstawę miałaby butelkę szklaną po soku -
biedny tata pół dnia wiercił dziurę w tej butelce,
a kiedy już prawie się przewiercił ... to odpadło denko :)
i musiał zaczynać od nowa
tym razem z nudów zrobiłam szalo-chustę,
ale nie miałam czym jej spiąć
więc Szczęście Moje miało zajęcie na pół soboty
a oto efekty
Subskrybuj:
Posty (Atom)


