był słoneczny dzień
u sąsiada po drugiej stronie drogi bzyczały pszczoły w pasiece
nad łąką skowronki kłóciły się, który znalazł większego robaka
jaskółki kręciły się w kółko na niebie
pod świerkami zasadzonymi przez pradziadka
rosły krzaczki z truskawkami
soczyste i z piaskiem :)
smakowały karminowo
miałam wtedy może 5 może 6 lat
ale już wtedy wiedziałam, że smak tych truskawek jest bezcenny
ciasto całkowicie maślane i obłędnie truskawkowe
na rozpieszczenie podniebienia
przepis ze strony Kwestia Smaku, gorąco polecam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla żołądka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla żołądka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 czerwca 2012
czwartek, 3 maja 2012
post za herbatę
lubię wyciągnąć się na kanapie z filiżanką herbaty i książką
pewnego dnia dostałam przesyłkę, w której gościły
próbki herbat ze sklepu Szlachetny smak
testowanie okazało się niezwykle przyjemne
na wyróżnienie zasłużyła sobie herbata zielona
o wdzięcznej nazwie "Uroki lasu"
świeżość i delikatna nuta jaśminu oraz truskawki
pozostawiły po sobie miłe wrażenia
sobota, 21 stycznia 2012
technik pieczeniem się zajmuje
przez cały ten czas, w którym nic nie napisałam
najpierw pochłonęły mnie przygotowania świąteczne
a następnie dał mi się we znaki brak słońca - czyli totalna depresja
na drutach wydziergałam kamizelkę z kapturem, którą ciężko uchwycić
gdyż brak słońca skutecznie wszelkie próby uśmierca
napiszę więc tylko, że znalazłam w sklepie kamizelkę, która mi się spodobała
jej cena mnie zszokowała: 130 zł za 100% akrylu...i na dodatek brak mojego rozmiaru
więc wypożyczyłam kamizelkę, zaniosłam do domu i w jeden wieczór powstała prawie identyczna za 20 zł
jak tylko słońce pozwoli to zamieszczę jej portret, gdyż duma mnie rozpiera
a wracając to nagłówka - przed świętami piekłam pierniki (fantastyczne!),
które wg przepisu miały mieć 4 mm grubości...ja-technik z dyplomem zajęłam się tematem skrupulatnie
pozdrawiam wszystkich odwiedzających!
ps. hit świąt - gra w kalambury: tata pokazuje, mama zgaduje:
tata: pokazuje, że zakłada sobie sznur na szyję
mama mówi: penetracja
na myśli miała: trepanacja
hasło brzmiało: łamigłówka
najpierw pochłonęły mnie przygotowania świąteczne
a następnie dał mi się we znaki brak słońca - czyli totalna depresja
na drutach wydziergałam kamizelkę z kapturem, którą ciężko uchwycić
gdyż brak słońca skutecznie wszelkie próby uśmierca
napiszę więc tylko, że znalazłam w sklepie kamizelkę, która mi się spodobała
jej cena mnie zszokowała: 130 zł za 100% akrylu...i na dodatek brak mojego rozmiaru
więc wypożyczyłam kamizelkę, zaniosłam do domu i w jeden wieczór powstała prawie identyczna za 20 zł
jak tylko słońce pozwoli to zamieszczę jej portret, gdyż duma mnie rozpiera
a wracając to nagłówka - przed świętami piekłam pierniki (fantastyczne!),
które wg przepisu miały mieć 4 mm grubości...ja-technik z dyplomem zajęłam się tematem skrupulatnie
pozdrawiam wszystkich odwiedzających!
ps. hit świąt - gra w kalambury: tata pokazuje, mama zgaduje:
tata: pokazuje, że zakłada sobie sznur na szyję
mama mówi: penetracja
na myśli miała: trepanacja
hasło brzmiało: łamigłówka
niedziela, 23 października 2011
duże rachunki za prąd
tak to już jest, że jesienią firma energetyczna
zarabia na mnie najwięcej
ta pora roku sprzyja wypiekom.
na stronach internetowych jest
niezliczona mnogość przepisów,
którym trudno się oprzeć
ja mam słabość do wszystkiego co na drożdżach
bułki, chałki, babki i chleby
swego czasu miałam zacięcie i piekłam chleby na zakwasie
jednak z biegiem lat postępuje u mnie lenistwo
stąd dzisiejszy wypiek
na drożdżach, bez wygniatania
za to na ciemnym Guinness'ie
wyszedł fantastyczny w smaku
ps. przepis na stronie Kwestia Smaku - link po prawej stronie
zarabia na mnie najwięcej
ta pora roku sprzyja wypiekom.
na stronach internetowych jest
niezliczona mnogość przepisów,
którym trudno się oprzeć
ja mam słabość do wszystkiego co na drożdżach
bułki, chałki, babki i chleby
swego czasu miałam zacięcie i piekłam chleby na zakwasie
jednak z biegiem lat postępuje u mnie lenistwo
stąd dzisiejszy wypiek
na drożdżach, bez wygniatania
za to na ciemnym Guinness'ie
wyszedł fantastyczny w smaku
ps. przepis na stronie Kwestia Smaku - link po prawej stronie
poniedziałek, 26 września 2011
przysięgam, nie cierpię pierogów!
z powodu sporej ilości wolnego czasu
moja pomysłowość rozkwitła
w postaci pierogów na obiad...
przysięgam, nie cierpię pierogów!
co też we mnie wstąpiło?!
to jest chyba najdłużej przygotowywana potrawa jaką znam!
3 godziny spędzone w kuchni przy czymś, co zniknie w tempie ekspresowym.
nie wiem, jakie zacięcie musiały mieć moje babcie,
żeby na każdą prośbę wnucząt stać i lepić i lepić i lepić i lepić...
i tak bez końca...to jest gorsze od smażenia placków ziemniaczanych.
bądź co bądź, następne pierogi za rok!!!
i nie dam się złamać tymi oczami cocker spaniela, o nie!
z grzybami, kapustą i soczewicą...
moja pomysłowość rozkwitła
w postaci pierogów na obiad...
przysięgam, nie cierpię pierogów!
co też we mnie wstąpiło?!
to jest chyba najdłużej przygotowywana potrawa jaką znam!
3 godziny spędzone w kuchni przy czymś, co zniknie w tempie ekspresowym.
nie wiem, jakie zacięcie musiały mieć moje babcie,
żeby na każdą prośbę wnucząt stać i lepić i lepić i lepić i lepić...
i tak bez końca...to jest gorsze od smażenia placków ziemniaczanych.
bądź co bądź, następne pierogi za rok!!!
i nie dam się złamać tymi oczami cocker spaniela, o nie!
z grzybami, kapustą i soczewicą...
niedziela, 2 stycznia 2011
relaksu czas
nic tak nie męczy jak święta
dlatego dzisiaj zażywam pełnego relaksu
bo ze świąt to ja najbardziej urlop lubię
gdyż nic wtedy nie muszę
a w święta o taki luksus wyjątkowo trudno
w dniu dzisiejszym przeczytałam zaległe gazety,
upiekłam babeczki
i cieszę się błogim nic-robieniem
Relaksu czas
całkiem niedawno przegrałam zakład
z niezwykle sympatyczną Agnieszką
w wyniku czego wysłałam do niej niespodziankę
Brelok zupełnie nie-zimowy
dlatego dzisiaj zażywam pełnego relaksu
bo ze świąt to ja najbardziej urlop lubię
gdyż nic wtedy nie muszę
a w święta o taki luksus wyjątkowo trudno
w dniu dzisiejszym przeczytałam zaległe gazety,
upiekłam babeczki
i cieszę się błogim nic-robieniem
Relaksu czas
całkiem niedawno przegrałam zakład
z niezwykle sympatyczną Agnieszką
w wyniku czego wysłałam do niej niespodziankę
Brelok zupełnie nie-zimowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)



