z powodu sporej ilości wolnego czasu
moja pomysłowość rozkwitła
w postaci pierogów na obiad...
przysięgam, nie cierpię pierogów!
co też we mnie wstąpiło?!
to jest chyba najdłużej przygotowywana potrawa jaką znam!
3 godziny spędzone w kuchni przy czymś, co zniknie w tempie ekspresowym.
nie wiem, jakie zacięcie musiały mieć moje babcie,
żeby na każdą prośbę wnucząt stać i lepić i lepić i lepić i lepić...
i tak bez końca...to jest gorsze od smażenia placków ziemniaczanych.
bądź co bądź, następne pierogi za rok!!!
i nie dam się złamać tymi oczami cocker spaniela, o nie!
z grzybami, kapustą i soczewicą...
poniedziałek, 26 września 2011
piątek, 23 września 2011
czerwone jabłuszko
soczyste i lśniące
albo pieczone i ociekające słodyczą
najwspanialsze są jabłka jesienią...
leniuchując na urlopie
wydziergałam mitenki
tym razem z "palcem"
taka tegoroczna wersja :)
albo pieczone i ociekające słodyczą
najwspanialsze są jabłka jesienią...
leniuchując na urlopie
wydziergałam mitenki
tym razem z "palcem"
taka tegoroczna wersja :)
niedziela, 4 września 2011
oczekiwanie
jesień idzie, nie ma rady na to
w słońcu dojrzewają liście
jabłka rumienią się soczyście
słodycz gruszek kusi z każdego straganu
a ja dziergam opaski w jesiennych odcieniach
(ps. foto by "moje szczęście")
w słońcu dojrzewają liście
jabłka rumienią się soczyście
słodycz gruszek kusi z każdego straganu
a ja dziergam opaski w jesiennych odcieniach
(ps. foto by "moje szczęście")
niedziela, 28 sierpnia 2011
zaczęło się....
pierwsze zamówienia i pierwsze w tym roku mitenki
jeszcze w promieniach słońca
w sam raz na grzyby :)
idealnie pasują do wiklinowego kosza pełnego prawdziwków
jeszcze w promieniach słońca
w sam raz na grzyby :)
idealnie pasują do wiklinowego kosza pełnego prawdziwków
piątek, 27 maja 2011
po małej przerwie...
Im cieplej tym gorzej :)
z dzierganiem oczywiście
zielona trawka, mlecze i stokrotki
bardziej zachęcają niż druty i szydełko
jednakże...na życzenie
wydłubałam bolerko - delikatne,
niegryzące i bardzo ażurowe
bolerko
ps. w roli główej mama oczywiście :)
z dzierganiem oczywiście
zielona trawka, mlecze i stokrotki
bardziej zachęcają niż druty i szydełko
jednakże...na życzenie
wydłubałam bolerko - delikatne,
niegryzące i bardzo ażurowe
bolerko
ps. w roli główej mama oczywiście :)
środa, 20 kwietnia 2011
niedziela, 13 marca 2011
abrazo zamotane
znalazłam modelkę idealną:
cierpliwa, uśmiechnięta i zadowolona!
mamusi mojej zrobiłam prezent
a ona cała w skowronkach zgodziła się
wystąpić na blogu
proszę państwa, przedstawiam z dumą
moja mama pokazuje wam szal abrazo
a tutaj w wersji wieczorowej
cierpliwa, uśmiechnięta i zadowolona!
mamusi mojej zrobiłam prezent
a ona cała w skowronkach zgodziła się
wystąpić na blogu
proszę państwa, przedstawiam z dumą
moja mama pokazuje wam szal abrazo
a tutaj w wersji wieczorowej
Subskrybuj:
Posty (Atom)



